TANIE vs. DROGIE: tusze do rzęs - Lovely Pump up curling mascara & L'oreal Volume million lashes So Couture

Jak pewnie zauważyłyście znowu zmieniłam wygląd bloga. Pewnie zrobię to jeszcze kilka lub kilkanaście razy. Za każdym razem coś mi nie pasu...

Jak pewnie zauważyłyście znowu zmieniłam wygląd bloga. Pewnie zrobię to jeszcze kilka lub kilkanaście razy. Za każdym razem coś mi nie pasuje, ale z każdym razem szablon coraz bardziej przybliża się mojemu idealnemu wyobrażeniu.

Postanowiłam rozpocząć na moim blogu serię tanie vs drogie. Bardzo chętnie sama czytam takie posty. Dzisiaj pod lupę wezmę dwa znane i lubiane tusze do rzęs:  Lovely Pump up curling mascara i  L'oreal Volume million lashes So Couture. Jeśli jesteście ciekawe który z nich moim zdaniem wygrał pojedynek to zapraszam was na dalszą część posta.

Na początek zasady:
Każdy z produktów jest opisywany i oceniany przeze mnie w kilku kategoriach. W każdej z kategorii mogę przyznać 0, 1 lub 2 punkty. 0 otrzymuje produkt, który w danej kategorii w ogóle się nie sprawdził. 1 dostaje kosmetyk, który dobrze się sprawdził, ale nie jest idealny. 2 otrzymuje wtedy, kiedy spełnia wszystkie moje wymagania. Na końcu będę sumować punkty z wszystkich kategorii i na tej podstawie wyłonię zwycięzcę. Im więcej dany tusz zdobędzie punktów tym lepiej.



DOSTĘPNOŚĆ
Lovely - Produkt jest dostępny stacjonarnie w Rossmanach. Nie trudno go dostać. Nie widziałam go w żadnej drogerii online, oprócz strony internetowej Rossmana, na której również możemy zamówić sobie ten tusz.  1 pkt. za to, że trudnno go dostać online.
L'oreal - Podobnie jak jego tańszy kolega można go kupić w Rossmanach lub drogeriach internetowych. W internecie jest bardziej dostępny niż poprzednik, dlatego otrzymuje ode mnie 2 pkt.

CENA
Lovely - Zakup tego produktu nie zrujnuje waszego portfela. Cena jest przystępna - około 10zł za sztukę. Z tej okazji kosmetyk otrzymuje ode mnie 2 pkt.
L'oreal - Tutaj może myć trochę gorzej. Chociaż zależy gdzie chcemy go kupić. Stacjonarnie - około 60zł, w drogeriach internetowych kosztuje połowę mniej, około 30zł. Kosmetyk nie należy do najdroższych, bo jak pewnie wiecie są też takie, które kosztują ponad 200zł, dlatego w tej kategorii otrzymuje ode mnie 1pkt.

OPAKOWANIE
Lovely -Ten tusz mieści się w 8ml zółtym opakowaniu z niebieskimi napisami. Prezentuje się całkiem przyzwoicie, jednak ze względu na kolor którego baaaardzo nie lubię (żółty) dostanie ode mnie tylko 1 pkt.
L'oreal - Produkt znajduje się w 9,5ml opakowaniu. Jest to więcej niż w przypadku poprzednika. Jego kształt i kolorbardzo przypadły mi do gustu. Opakowanie prezentuje się bardzo luksusowo. Przyznaję mu w tej kategorii 2pkt.




SZCZOTECZKA
Lovely - Szczoteczka jest z jednej strony prosta, a zdrugiej zaokrąglona, co pozwala nam na osiągnięcie efektu podkręcenia. Nie jest wielkam dlatego przyjemnie się nią pracuje, jednak mam wrażenie, że rozmieszczenie włosków sprawia, że nie da się dokładnie wyczesać naszych rzęs. Mimo wszystko dobrze dociera w trudno dostępne miejsca takie jak kąciki oczu  i świetnie maluje dolne rzesy. Otrzymuje 1pkt, bo nie jest do końca idealna.
L'oreal - Włoski na szczoteczce zwężają się ku jej końcowi, dlatego jeszcze bardziej precyzyjnie od swojego przeciwnika dociera w trudno dostępne miejsca. Przy pomocy końcówki możemy malować dosłownie pojedyncze włoski. Szczoteczka dobrze rozdziela rzęsy, nie powoduje sklejania. Daję jej 2pkt.

TRWAŁOŚĆ
Lovely - Produkt jest bardzo trwały, nie tworzy grudek, nie osypuje się, nie rozmazuje, nie odbija na powiekach. 2pkt.
L'oreal - Podobnie jak jego poprzednik, 2pkt.


LOVELY

L'OREAL


EFEKT
Lovely - Bardzo ładny efekt podkręcenia rzęs, nie do końca je rozdziela, ale nie tworzy grudek. Moim zdaniem daje tak jakby efekt sztucznych rzęs. Podoba mi się wykończenie, nie mam żadnych zarzutów, dlatego daję mu 2pkt.
L'oreal - Efekt jaki dzięki niemu uzyskujemy jest fenomenalny. Bardzo naturalny i dziewczęcy. Efekt podoba mi się chyba najbardziej ze wszystkich tuszy jakie kiedykolwiek miałam. 2pkt.

PODSUMOWANIE 
LOVELY: 9 PUNKTÓW
L'OREAL: 11 PUNKTÓW

W moim zestawieniu wygrywa tusz z L'oreal vomume million lashes. Jednak jego przeciwnik otrzymał jedynie 2 punkty mniej! To nie czyni go gorszym. Żaden kosmetyk w żadnej z kategorii nie otrzymał ode mnie 0 punktów, co oznacza, że oba są na prawdę bardzo dobre. Różnią się przede wszystkim ceną i wykończeniem. Jeśli chcecie mieć tani i dobry tusz kupcie sobie produkt od Lovely, ale jeśli macie trochę więcej pieniędzy to z całego serca polecam wam kosmetyk L'oreal który skradł moje serce już od pierwszego użycia. Na pewno nie raz kupię jeszcze jeden i drugi tusz do rzęs, Oba są godne polecenia, jednak dzisiaj wygrał Volume million lashes. 











A WAM KTÓRY BARDZIEJ PRZYADŁ DO GUSTU? 
CO SĄDZICIE NA ICH TEMAT?
LUBICIE TAKIE PORÓWNANIA?

Przeczytaj też...

27 komentarze

  1. Uwielbiam Lovely, ale przyznam, że Loreal tutaj wygląda pięknie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ani tego, ani tego, ale ten Loreal jak dla mnie ma bardzo słaby efekt ;) Prawie go nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym dodała zdjęcie bez tuszu to pewnie byłoby widać, ale nie pomyślałam :D Następnym razem się poprawię! :)

      Usuń
  3. L'oreal zdecydowanie wygrywa chodź jego cena jest bardzo wysoka, ale dla takiego efektu warto zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. L'oreal zdecydowanie wygląda estetyczniej. Efektem bije Lovely na głowę, ale mam szczerą nadzieję, że Lovely u mnie nie będzie tak sklejał rzęs...

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz mam rzęsy 1:1, więc nie używam żadnej maskary, ale kiedyś używałam l'oreala i był świetny, jeden z moich ulubionych :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. żadnego z tych tuszy nie miałam :) obecnie ciągle używam tuszy z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  7. efekt Loreal jest piękny, jakby rzęsy idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po efekcie końcowym na zdjęciach zdecydowanie Loreal u mnie wygrywa :) Ps. Ładnie teraz blog wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mniej znaczy więcej :D lubię prostotę w szablonach :)

      Usuń
  9. Tą z L'Oreal bardzo lubię, a tej drugiej jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam ani jednego ale moze wypróbuje L' Oreal ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam żadnego z tych tuszy. Moim faworytem wciąż jest tusz Rimmela Extra WOW Lash.

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam tusze z Lovely... są lepsze od niektórych bardzo drogich... ;)

    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. Pump Up bardzo lubiłam ale Loreala osobiście nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. L'Oreal zdecydowanie daje ładniejszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Loreal daje piękny efekt, muszę go w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. L'oreal myślę, że jest ciut lepszy. Chociaż czasem zależy mi na efekcie pogrubionych-zlepionych rzęs. Myślę, że wszystko zależy od humoru i rodzaju makijażu jaki chcemy uzyskać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Używałam tuszu z Lovely, ale niestety podrażniał mi oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Lovely u mnie jako tako, jest 'dzienny'. Loreal za to miazga, bardo lubię efekt jaki daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na oczach oba wyglądają dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  20. Tusz L'OREAL wymiata :) miałam i byłam mega zadowolona pewnie jeszcze do niego wrócę :) efekt przedstawiony u Ciebie zachęca do kupna :)

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images