Cream Camouflage Catrice 010 Ivory

Hej! Jeśli jesteś ze mną od dawna to pewnie zauważyłeś, że zmieniłam nieco szablon bloga. Daj znać w komentarzu czy przypadł Ci do gustu. Z...

Hej! Jeśli jesteś ze mną od dawna to pewnie zauważyłeś, że zmieniłam nieco szablon bloga. Daj znać w komentarzu czy przypadł Ci do gustu. Z góry chciałabym Cię przeprosić za słabą jakość zdjęć. Robię wszystko co w mojej mocy, aby były jak najlepsze, ale brak ospowiedniego sprzętu robi niestety swoje. Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz i mimo wszystko zostaniesz ze mną. Postaram się do lata coś z tym zrobić, ale narazie muszę sobie radzić z tym co mam.

Przechodząc do tematu dziciejszego posta: Ostatnim razem opowiadałam trochę o płynnym kamuflażu/korektorze z Catrice. Dzisiaj zdradzę wam co nieco na temat jego kuzyna - kamuflażu w kremie. Czy przypadł mi do gustu? U kogo się sprawdzi? Zaraz wszystkiego się dowiesz!



Swój egzemplaż zakupiłam około dwóch miesięcy temu w jednej z drogerii internetowych za około 13zł. Przyznam szczerze, że nieco sceptycznie podchodziłam do tego kosmetyku, ale jego pozytywne recenzje nie pozwoliły mi spać po nocach i musiałam w końcu go kupić i przetestować.

Produkt zamknięty jest w małym, poręcznym słoiczku z zakrętką o pojemności 3g. Opakowanie nie odkręca się samo. Jego prosty design przyciąga wzrok. 


Konsystencja kamuflażu jest bardzo kremowa i jakby trochę tłusta. Nie wiem czy sprawdziłby się u osób z tłustą cerą (jeśli taką macie i używacie tego produktu to dajcie znać jak się sprawuje). Na mojej suchej skórze w 100% maskuje niedoskonałości i nieprzyjaciół.

Ze wzglęgu na jego gęstą konsystencję nie polecam nakładania go wokół oczu, gdyż mógłby za bardzo obciążyć ten delikatny obszar naszej twarzy. W tym celu polecam wypróbować płynny korektor Catrice, o którym pisałam w tym poście <KLIK>. 

Krycie kamuflażu jest bardzo mocne. W miejsca,które tego potrzebują nakładam kosmetyk opuszkami palców i lekko go wklepuję. Jeśli  mimo tego krycie jest zbyt niskie wklepuję go pędzelkiem Zoeva 142, o którym z kolei możecie przeczytać tutaj <KLIK>. Uważam, że do tych celów warto użyć jakiegokolwiek pędzelka, ponieważ jak już wspomniałam zapewnia to nam większe krycie. 

Krycie można stopniować, a efekt jaki uzyskamy utrzymuje się cały dzień bez skazy. Po aplikacji należy oczywiście przypudrować ten kosmetyk, aby go utrwalić, inaczej nici z trwałości.

Jeśli nie lubisz mocnego krycia na codzień możesz używać go na specjalne okazje. Gwarantuję Ci satysfakcję. Jeśli wybierasz mocne smoky eye na wieczorowe wyjście nie zapomnij zakamuflować swoich niedoskonałości. Pozwoli Ci to cieszyć się nieskazitelną cerą wieczoru, a makijaż podkreśli Twoje piękno. W przeciwnym razie nie pomoże nawet najlepiej wykonany makijaż, a na pierwszy plan wysuną się nieprzyjaciele.

Pamiętaj też, że kluczem do pięknej cery jest pielęgnacja i to ją powinniśmy stawiać na pierwszym miejscu. Jednak każdemu z nas zdarzają się gorsze dni, kiedy akurat wyskoczy nam coś na skórze. W te dni z powodzeniem możesz ukryć mankament i dodać sobie pewności siebie.


Jak widzicie produkt ma wiele zalet. Nie oznacza to jednak, że jest bez wad. Warto w tym momencie wspomnieć, że jego najjaśniejszy odcień (czyli ten, który posiadam) nie jest aż taki jasny i na pewno nie będzie pasował osobom o bladej cerze. Nie polecam tego produktu bladziochom, ponieważ kosmetyk może odcinać się w ich przypadku od skóry.

Mimo tej jednej wady, która dla niektórych może być ogromną przeszkodą uważam, że produkt jest warty uwagi i wypróbowania. Myślę, że w tak niskiej cenie nie ma sobie równych. Zapewnia nam efekt nieskazitelnej cery przez bardzo długi czas i niekiedy potrafi dodać nam pewności siebie. 



Macie, lubicie?


Przeczytaj też...

0 komentarze

Flickr Images