Dla zdrowia i urody: KAWA

Ja nie wyobrażam sobie poranka bez kawy, a wy? Dzisiaj opowiem wam trochę o tym dlaczego tak bardzo ją lubię i do jakich celów można jej uż...

Ja nie wyobrażam sobie poranka bez kawy, a wy? Dzisiaj opowiem wam trochę o tym dlaczego tak bardzo ją lubię i do jakich celów można jej używać. W ostatnim poście z tej serii mówiłam trochę o oleju kokosowym. Jeśli chciałybyście dowiedzieć się czegoś na ten temat to zapraszam tutaj: KLIK. Tymczasem królową dzisiejszego posta będzie kawa. Czy wszystko o niej wiecie?




KAWA - SKĄD SIĘ BIERZE?

Kawa jest uprawiana od bardzo dawna, bo ponad 1000 lat. Swoje początki miała w Etiopii. To stamtąd wywodzą się drzewa kawowca. Do tej pory można tam spotkać dziko rosnące drzewka, które wyglądem przypominają drzewa wiśni czy czereśni. Mają bardzo duże liście oraz ogromną ilość kwaśnych owoców, które nie nadają się do spożycia. Najważniejsze są ich pestki. To właśnie nasza kawa. Drzewka rosną bardzo wysoko, jednak aby ułatwić sobie zbiory - przycina się je do wysokości 1,5-2m. Uprawia się ją w okolicach równika, na tzw. pasie kawowym, który sięga od Zwrotnika Raka do Zwrotnika Koziorożca. Owoce zbiera się ręcznie lub przy pomocy maszyn. Kawa zbierana ręcznie jest lepsza jakościowo. Później trzeba wydostać z owoców pestki. Dzieje się tak poprzez użycie jednej z dwóch metod - suchej, lub mokrej. Pierwsza może trwać nawet 4 tygodnie i polega na wysuszeniu owoców na słońcu, druga polega na zanurzeniu owoców w wodzie. Dobre opadają na dno, a zepsute wypływają na górę. Później trzeba oddzielić wszystkie części owocu i wyodrębnić pestki, które są tak ważne. Dzieje się to w specjalnym mechanizmie, który oddziela wszystkie części. Później kawa jest pakowana do worków i wysyłana w świat. Kawa jest poddawana procesowi palenia w palarniach. Najlepsza jest świeżo palona. Można ją mielić, lub nie. 



KAWA W PIELĘGNACJI

1. PEELING - Na pewno każdy z was słyszał, lub czytał o peelingu kawowym. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć moją przykładową mieszankę suchych składników potrzebnych do przygotowania takiego peelingu. Są tam: kawa, cukier oraz cynamon. Składniki należy wymieszać, a później połączyć np. z żelem pod prysznic. Jeśli chcemy, aby peeling był nawilżający można pomieszać suche składniki ze śmietanką, jogurtem naturalnym, albo balsamem do ciała. W wersji 'na szybko' można użyć samej kawy, lub fusów po wypitym napoju i wymieszać z żelem pod prysznic.  Ostrzegam - to bardzo mocny zdzierak!  Mieszanka nadaje się do peelingu całego ciała.

Warto tutaj wspomnieć, że kawa ma właściwości, które pomagają w walce z cellulitem i skutecznie go redukują. Oczywiście należy pamiętać jednocześnie o zdrowym stylu życia i ćwiczeniach. Taki peeling stosowany regularnie ujędrnia nasze ciało.

Na bardziej wrażliwe części ciała takie jak np. twarz można użyć mniejszej ilości kawy i zmieszać ją  z żelem do mycia buzi, czy tak samo jak w poprzednim przypadku z jogurtem naturalnym, albo śmietanką.

Możliwości jest wiele. Na pewno nie zdziwi was, że przy pomocy kawy można wykonać również peeling skalpu, ale [UWAGA!] nie polecam go blondynkom, gdyż kawa może trudno wypłukiwać się z włosów i zostać na nich, co będzie nieestetycznie wyglądało. W przyadku skóry głowy kawę można zmieszać z ulubionym szamponem do włosów. Nie od dziś wiadomo, że kawa działa pobudzająco, więc w przypadku regularnego stosowania tego peelingu można spodziewać się szybszego porostu włosów i porostu nowych. Oczywiście nie należy przesadzać. Rozsądna częstotliwość tego zabiegu to około raz na dwa tygodnie.

Przy wykonywaniu peelingu z kawą należy liczyć się z tym, żetrzeba uważać, bo mając takie zdolności do robienia bałaganu (czy psucia rzeczy niechcący) jak np. ja można ubrudzić wszystko dookoła :) Zachowajcie ostrożność! :)


2. PŁUKANKA DO WŁOSÓW - Kawowa płukanka do włosów stosowana jest w celu przyciemnienia ich odcienia. Nie każda z nas chce używać farb chemicznych, dlatego uważam, że jest to całkiem fajny sposób. Jednak nie polecam jej blondynkom (chyba, że jesteście odważne i nie boicie się, że wyjdzie wam jakiś dziwny kolor na włosach). Najlepiej sprawdzi się u brunetek. Regularne stoswanie takiej płukanki może przyciemnić lekko kolor naszych włosów oraz może sprawić, że będą szybciej rosły (jeśli polejecie nią także skalp). Wystarczy dwie łyżki kawy zalać 0,5l wody, odcedzić ją przez sitko z fusów i po umyciu włosów, po spłukaniu odżywki, maski itd. płukać w niej włosy najlepiej przez kilka minut. (Oczywiście trzeba poczekać, aż mikstura ostygnie.) Efekty jakich możemy się spodziewać to nie tylko przyciemnienie włosów. Będą one też bardziej gładkie i przyjemne w dotyku.

*Jeśli robię jakąś płukankę to bardzo lubię przelać ją do miski i moczyć w niej włosy przez jakiś czas. Daje to o niebo lepsze efekty niż po prostu polanie włosów płukanką. Każdy przepis można oczywiście dowolnie modyfikować i dodać np. ulubioną kroplę olejku.

3. MASECZKA - Z kawy można również robić maseczki na twarz. Ponoć świetnie redukują cienie pod  oczami, usuwają oznaki zmęczenia oraz napinają skórę. Jak zrobić taką mieszankę? Bardzo prosto. Wystarczy nałożyć na twarz fusy po porannej kawie, potrzymać je przez chwilę i spłukać. Ważne, aby kawa zawierała kofeinę (nie może być bezkofeinowa), ponieważ to właśnie jej zawdzięczamy wszystkie cudowne efekty. Ja jeszcze nie próbowałam takiej maseczki, a Wy?



JAK DZIAŁA NA NAS KAWA?
CZY PICIE KAWY JEST ZDROWE?

Kawa to jedna z najbardziej popularnych używek. Podnosi nam ciśnienie, pobudza, dlatego w przeciwieństwie do wszystkich wcześniej opisanych przeze mnie sposób jej wykorzystania - nie każdy powinien ją pić. Przede wszystkim należy zachować umiar.

Zawarte w kawie substancje spowalniają proces starzenia się komórek, dlatego jeśli nie macie problemów  zdrowotnych warto sięgnąć po jedną filiżankę kawy dziennie. Napój jest bogaty w błonnik pokarmowy, przez co pomaga w walce z zaparciami i w utrzymaniu prawidłowej wagi naszego organizmu.

Badania nie potwierdzają szkodliwego wpływu kawy na nasze organizmy. Nie pomaga ona rozwojowi choroby wieńcowej, czy innych chorób serca. Używka może mieć negatywny wpływ dopiero jeśli zaczniemy pić dziennie 5 i więcej filiżanek. Dlatego tak ważny jest umiar.

Picie kawy może być dobrym 'spalaczem kalorii'. Wystarczy wypić filiżankę napoju około godziny przed treningiem i możemy spodziewać się lepszych efektów. Brzmi zachęcająco, prawda?

Oprócz tego po wypiciu kawy podnosi się poziom serotoniny - hormonu szczęścia, pewnie dlatego napój towarzyszy mi każdego poranka i pomaga dobrze zacząć dzień.


A Wy lubicie kawę? Pijecie ją, a może używacie jej tylko do celów pielęgnacyjnych?

Przeczytaj też...

0 komentarze

Flickr Images