AUTUMN ESSENTIALS: 1) MY WARDROBE: coats, jackets, sweaters

Hej! Na blogu od dawna widnieje zakładka 'Fashion', jednak do tej pory była ona nie używana. Wraz z nadejściem nowej pory roku będę...

Hej! Na blogu od dawna widnieje zakładka 'Fashion', jednak do tej pory była ona nie używana. Wraz z nadejściem nowej pory roku będę dodawała tutaj posty związane z modą. Po przeczytaniu fantastycznej książki Slow Fashion Joanny Glogazy wyrzuciłam około 70% ubrań z mojej szafy i rzeczywiście teraz czuję się z tym o wiele lepiej. Wiem co mam, są to same moje ulubione rzeczy. Nie jest ich za wiele, ale mam wam co pokazać. Dzisiaj poznacie kilka perełek na porę roku, która dzisiaj właśnie się zaczęła. Seria jesienna będzie pojawiać się tutaj sukcesywnie. W następnym poście poznacie moje propozycje na jesienne okrycia wierzchnie. Mam nadzieję, że spodoba wam się moje nowe, modowe oblicze.




PŁASZCZ W PEPITKĘ

 

Płaszcz z szafy mojej mamy. Zwężany i przerabiany z dziesięć razy. Cudo vintage. Nie mam pojęcia kiedy go uszyto. Mama kupiła go około 20 lat temu w lumpie, nadal jest w świetnym stanie. Długo wisiał w szafie i czekał na nowe życie, teraz ja go noszę. Wierzchnia warstwa w 55% składa się z wełny, podszewka natomiast to 100% wiskoza. Płaszcz dobry jakościowo o czym świadczy jego wiek. i komfort użytkowania. Kto wie, może jest starszy nawet ode mnie? Można dodać do niego pasek i zmienić jego wygląd. Ja najbardziej lubię nosić go bez zapinania guzików z długim szalem, ołówkową spódnicą i oficerkami lub szpilkami. Moja miłość od kilku lat.



SKÓRZANA RAMONESKA


Od zawsze marzyła mi się taka skórzana ramoneska. Swoją  kupiłam zeszłej jesieni w Bershce. Dobrze się nosi, jest na prawdę ciepła. Kurtka jest wykonana z imitacji skóry, a podszewka z wiskozy. To element garderoby, który pasuje chyba do wszystkiego. Obowiązkowa pozycja w mojej szafie. Rezerwuję jej wieszak dożywotnio. Mam nadzieję, że ten ezgemplarz posłuży mi jeszcze kilka sezonów. Jedyne do czego mogę się przyczepić po roku bardzo intensywnego użytkowania  to fakt, że zapięcie przy zamku zmieniło kolor. Można to zauważyć na zdjęciu poniżej. Nie przeszkadza to jednak w noszeniu tej bombowej kurteczki.





KRÓTKA, BAWEŁNIANA RAMONESKA


Przedstawiam wam moją tegoroczną zdobycz lumpeksową. Ramoneska w kolorze khaki jest produktem marki Sand Copenhagen (nie znałam wcześniej tej marki). Kurteczka sięga do talii, a rękawy są długości 3/4. Sprawdzi się podczas ciepłych dni, których ostatnio było pod dostatkiem, Wieczorami jednak trzeba wymienić ją na coś cieplejszego, latem sprawowała się doskonale.



ZAMSZOWA KURTECZKA Z FRĘDZLAMI  

,

Uwelbiam frędzle, jak tylko zobaczyłam tą kurteczkę na Zalando, wiedziałam, że prędzej czy później będzie moja. Uważam, że prezentuje się efektownie. Moim zdaniem robi total look. Wygląda trochę jak kurtka motocyklisty, trochę jak kowboja z dzikiego zachodu, uwielbiam ją wszystko. Przyda się na imprezę, ale też na spacery w cielejsze dni. 


WEŁNIANY SWETEREK


90% swetrów z sieciówek jest wykonanych w 100% z akrylu, materiału, który nie jest dla nas zbyt przyjazny. Miałam z dziesięć takich dopóki się nie obudziłam i przejrzałam na oczy. Wszystkie wyrzuciłam i zastąpiłam je jednym wełnianym, który widzicie na zdjęciu. Początkowo nie byłam przekonana co do jego kroju, ale ostatecznie bardzo się polubiliśmy. Ceny wełnianych swetrów potrafią sięgać 400-700zł. Nie jest to mała kwota.  Gdzie szukać dobrych jakościowo swetrów, kiedy jednak nie mamy zbyt wiele pieniędzy? Lumpeksy, lumpeksy, lumpeksy! To one są kopalnią świetnych i tanich sweterków! Ja swój dorwałam za 8zł. Jak tu się nie cieszyć?




A jakie są wasze ulubione kurtki, płaszcze i swetry?

Przeczytaj też...

0 komentarze

Flickr Images