Czy warto wydawać fortunę na kosmetyki do pielęgnacji włosów?

Ci, którzy mnie znają na pewno wiedzą, że dobrych kilku lat mam fioła na punkcie pielęgnacji włosów. Miałam na nich przeróżne dziwne produk...

Ci, którzy mnie znają na pewno wiedzą, że dobrych kilku lat mam fioła na punkcie pielęgnacji włosów. Miałam na nich przeróżne dziwne produkty, które pierwotnie mają zupełnie inne zastosowanie. Co to takiego było? Na przykład majonez, jogurt, jajka, śmietanę, miód, gluty z siemienia lnianego, miksturę z żelatyny czy wygazowane piwo. Olejowałam włosy za czasów kiedy nie było to jeszcze takie popularne, a koleżanki czy koledzy słysząc co nakładałam na włosy i czemu zawdzięczam ich dobry wygląd często łapali się za głowę myśląc zapewne 'co ona znowu wymyśliła'. Od zawsze uważałam, że aby nasze włosy były w dobrej kondycji nie potrzeba wydawać fortuny na odżywki, czy maski najlepszych firm produkujących kosmetyki dobrej jakości do salonów fryzjerskich. Z biegiem czasu stawałam się coraz bardziej ciekawa co takiego jest w tych produktach i czy na prawdę tak świetnie działają. Postanowiłam wydać nie małe pieniądze na odżywkę i maskę, które zaraz wam zaprezentuję i opowiem wam o moich spostrzeżeniach na  ten temat. 


Jak zwykle kiedy piszę posta o włosach pragnę na początku przypomnieć, że wszystko co opisuję jest moimi spostrzeżeniami z punktu widzenia osoby, która ma włosy DŁUGIE, GRUBE, SUCHE, FALOWANE/KRĘCONE i do tego z tendencją do puszenia. Nie farbowałam ich od 1,5 roku. Jeśli Twoje włosy są podobne do moich to prawdopodobnie wszystkie produkty, które sprawdziły się u mnie będą dobre również dla Ciebie. Jeśli masz inne włosy to prawdopodobnie powinnaś/powinieneś wybrać inne kosmetyki. Przypominam, że każdy jest inny i ten sam kosmetyk u osób o różnych typach włosów może wywołać zupełnie inne działanie.


Na początek opowiem jednak dlaczego moim zdaniem nie warto wydawać wielkich pieniędzy na szampon. Nie pewno nie dlatego, że skóra głowy jest mniej ważna od włosów, bo byłaby to totalna głupota. Włosy wyrastają ze skóry, dlatego ważne, aby dostarczyć jej odpowiednich składników odżywczych. Jeśli nie macie większych problemów ze skórą głowy to radziłabym poszukać dobrych produktów w zwykłych drogeriach stacjonarnych lub internetowych i aptekach. Wkładając niewiele wysiłku w poszukiwania można znaleźć tam dobre jakościowo produkty w niskich cenach. Zakładając oczywiście, że mamy chociaż minimalną wiedzę na temat tego jakich składników należy się wystrzegać w tego typu kosmetykach, a jakie są nam przyjazne. Dobry szampon to taki, który bez względu na posiadany przez nas rodzaj włosów oczyści je z nadmiaru sebum oraz przy okazji ich nie obciąży i nie sprawi, że będą brzydkie i przyklapnięte. Skoro można znaleźć dobry szampon w niskiej cenie to po co przepłacać? Ze swojej strony mogę polecić szampony Garniera z serii Ultra Doux, dobrze wykonują swoją robotę i kosztują niewiele ponad 10zł




Kolejny krok to... Odżywki do włosów! Wiem, że jest wiele produktów tego typu, które są tanie i świetnie działają, ale  tutaj chciałabym skupić się głównie na odżywce do włosów marki L'Oreal Paris z serii Pro Fiber Reconstruct, którą kupiłam u mojej ukochanej Pani fryzjerki (jedynej, która rozumie moje włosy i to co do niej mówię). Kosztowała coś około 76zł za 200ml, więc po prostu dużo, nie oszukujmy się. Odżywka jest przeznaczona głównie dla osób po jakimś zabiehu na włosy, ale można jej używać oczywiście naet wtedy, kiedy takiego zabiegu nie mieliśmy. Postanowiłam zaryzykować. Miałam nakładać jej bardzo mało za każdym myciem włosów. Pierwsze co mogę wam powiedzieć na jej temat to fakt, że jest bardzo wydajna. Moje włosy nie przetłuszczają się prawie wcale dlatego myję je około 2 razy w tygodniu, czasem są to 3 razy. Odżywkę stosowałam od końcówki maja. Skończyła mi się w zeszłym tygodniu, więc jest mega wydajna. Niby tylko 200ml, a wystarczyło w moim przypadku na 4-5 miesięcy. Mała kropka wystarczyła aby pokryć całe włosy i sprawić, aby były super miękkie, zdrowe i nawilżone. W przypadku tańszych odżywek potrzebowałam większej ilości produktu, co powodowało, że w czasie, w którym zużyłam tę jedną odżywkę o której mówię zużyłabym większą ilość tańszych odpowiedników. Tańsze odżywki zużywały się dużo szybciej i ich działanie było średnie. Produkt od L'Oreal sprawił również, że w czasie, kiedy moje włosy ulegają największym zniszczeniom (czyli w okresie letnim) moje włosy się nie łamały, wyglądały dobrze i przetrwały do jesieni w prawie nienaruszonym stanie. Ostatnio byłam u fryzjera właśnie pod koniec maja i nie zapowiada się, abym szybko musiała tam zawitać. Co prawda mam kilka rozdwojonych końcówek, ale moje włosy czują się jeszcze dobrze i wytrzymają jeszcze spokojnie kilka miesięcy. Jeśli chodzi o zapach produktu to również jest nieziemski. Uważam, że był to zakup doskonały i dzięki niemu teraz mogę cieszyć się długimi włosami, a nie tak jak zawsze po lecie - tragicznymi wysuszonymi kosmykami.



Maska, o której chę wam opowiedzieć pochodzi ze sklepu z kosmetykami fryzjerskimi Bea Beleza. Od dawna marka Kerastase kusiła mnie swoimi luksusowymi produktami i w końcu wraz z przypływem gotówki zdecydowałam się na maskę silnie wygładzającą  Oleo Relax do włosów takich jak moje, czyli grubych i suchych. Kosztowała około 120zł za 200ml. Została stworzona na bazie olejków.  Kupiłam ją w nadzieji, że tak jak odżywka z L'Oreal wystarczy mi na długi okres czasu. Uważam, że byłto udany zakup, mam ją już około dwa miesiące, zużyłam jej do tej pory bardzo mało. Działa na moich włosach cuda. Również wystarczy niewielka ilość, aby maska zdziałała wiele dobrego.  Włosy po jej użyciu są bardzo gładkie, odżywione, sypkie, bardziej sprężyste i mogłabym tak wypisywać w nieskonczoność. Zaden inny produkt nie zrobił z moimi włosami nic lepszego. Nie zawiodłam się.

Podsumowując: Jeśli nie ma się zbyt wiele środków przeznacoznych na kosmetyki do pielęgnacji włosów można znaleźć dobre i zarazem tanie produkty, pokombinować i nałożyć na nie coś z lodówki. Ja znalazłam swoje produkty idealne, które mogę polecić osobom, które mają typ włosów zbliżony do moich. Z pewnością są to kosmetyki luksusowe i uważam, że są warte każdej wydanej na nie złotówki. Żadne z wcześniej używanych przeze mnie odżywek czy masek do włosów nie wpłyneły na ich stan tak dobrze jak te dwa produkty, o których postanowiłam wam dzisiaj opowiedzieć.

Odpowiedź na pytanie: Czy warto wydawać fortunę na kosmetyki do pielęgnacji włosów jest bardzo prosta. Na wszystko trzeba patrzeć z umiarem. Każdy z nas wie na co może sobie pozwolić. Przeliczając wydajność kosmetyków na których zakup się zdecydowałam uważam, że było warto i w niektórych przypadkach warto wydać więcej pieniędzy.



Jeśli chcecie i jesteście ciekawi to mogę stworzyć post o tanich trikach na piękne i zdrowe włosy. Dajccie znać w komentarzach, czy mieliście któreś z opisywanych przeze mnie produktów, albo jakie kosmetyki działają na wasze włosy najlepiej. 

Pozdrawiam!

Przeczytaj też...

0 komentarze

Flickr Images